Zuzę i Sławka poznałam kilka lat temu gdy zostałam poproszona, aby sfotografować ich ślub. To był piękny jesienny dzień, gdzie pośród tłumu gości i czterech dębów składali sobie przysięgę miłości.
Kilka dni temu miałam okazję ponownie ich fotografować w przepięknych okolicznościach oczekiwania na wymarzone maleństwo. Wciąż tak samo zakochani.
 
Cieszę się gdy pary i rodziny, które kiedyś fotografowałam wracają do mnie po kolejne zdjęcia. Celowo nie używam tu słowa klienci bo one jest bardzo chłodne w odbiorze i oznacza jedną osobę z wielu innych. A dla mnie Wy jesteście ważni, każdy z osobna. I tylko gdy jest chemia między nami i dobre relacje mają szanse powstać piękne zdjęcia.
A ja już nie mogę się doczekać kolejnych wspólnych chwil gdy na świecie będzie już ich córeczka.

 

 

Sesja ciążowa w plenerze

16 maja 2020

Copyright 2020 // Proudly created by @aniaberg.pl