Jak widzicie podsumowanie będzie za dwa ostatnie miesiące. Nie nadążam ostatnio za swoim życiem... co objawia się brakiem mojej osoby zarówno na Facebooku jak i Instagramie. Wiele zdjęć, które przez te dwa miesiące zrobiłam czeka na publikacje.
A tymczasem dziś podsumuję sesje, które dla Was przez ostatnie dwa miesiące zrobiłam.
 
W czerwcu miałam przyjemność fotografować chrzest maleńkiej Mii (swoją drogą piękne imię) w jednym z ursynowskich kościołów. Zdjęciami z tego wydarzenia się nie pochwalę bo zostały one przygotowane specjalnie do prywatnego archiwum domowego. Tutaj tylko jeden symboliczny kadr.
Kiedy inni świętowali długi czerwcowy weekend Zuzanna (której sesję ciążową pokazywałam Wam w maju) powiła córeczkę - Elwirkę. Kilka dni później pojechałam do powiększonej i szczęśliwej rodziny sfotografować ich razem. 
W czerwcu mój organizm zbuntował się mocno i musiałam wrzucić na wolniejsze obroty dlatego nie ma zdjęcia miesiąca z mojego Instagrama - bo prawie nic nie publikowałam. Identycznie rzecz się miała w lipcu... Niemniej jednak aparat towarzyszył mi nadal i mimo braku szczytowej formy pojawiły się na mojej karcie kolejne piękne ujęcia.
 
Na jedną z lipcowych sobót zostałam zaproszona, aby sfotografować grekokatolicką Komunię Świętą Michała. Po raz pierwszy miałam okazję uwiecznić na zdjęciach tego typu uroczystość w przepięknej Cerkwii w Warszawie.
 
Lipiec był dla mnie przede wszystkim czasem oczekiwania na Cud Narodzin. Cud, który miał wydarzyć się z końcem lipca objawił się półtora tygodnia wcześniej. O tej sesji pisałam już na swojej stronie FB. Joasia i Marcin przywitali na świecie swojego wyczekiwanego synka, a ja mogłam ten moment dla nich uwiecznić. Cały poród był dla mnie ogromnie wzruszającym przeżyciem. Fotoreportaże z porodów nie są u nas jeszcze tak popularne jak np. w USA. Ja po udziale w narodzinach Filipka zakochałam się w tych reportażach i mam nadzieję, jeszcze niejeden cud narodzin sfotografować.
W akcji #zdjeciaznarodzin_razemdamyrade brałam udział pełną parą w czerwcu, a w lipcu wygasiłam już swój udział z przyczyn osobistych. Do akcji wracam zaraz po urlopie. Drogie Mamy - czekajcie cierpliwie!
Sierpień to u mnie czas urlopu. Życzcie mi proszę dobrej pogody i udanego wypoczynku. W tym roku kierunek - Mazury.

 

Fotograficzne podsumowanie miesiąca - czerwiec & lipiec 2020

03 sierpnia 2020

Copyright 2020 // Proudly created by @aniaberg.pl