Zawsze marzyłam o tym, aby fotografować porody. A w zasadzie narodziny nowego życia. Kiedy napisała do mnie Joasia, czy nie sfotografowałabym narodzin jej trzeciego synka moja odpowiedź mogła być tylko jedna. Zapewne wiecie jaka. 

Kwestia udziału fotografa została przedyskutowana z mężem Joasi i położną i na szczęście wszyscy zainteresowani byli na tak.

Tutaj zaznaczę, że Joasia planowała poród domowy dlatego też kwestie zdobywania ewentualnych zgód szpitala nie była dla nas istotna.

Porodu domowego nie da się zaplanować co do dnia. Tak też było w tym przypadku. Telefon od Joasi dostałam z samego rana, że to będzie dziś ale spokojnie nie muszę się spieszyć. I tak też było miałam wrażenie przez cały poród, bez pośpiechu, stresu i lęku. To był piękny poród. Poród w zgodzie ze sobą, z pełną świadomością swojego ciała i wiarą we własne siły. Patrząc na to jak rodziła Asia, życzę wszystkim przyszłym Mamom, aby wsłuchały się w siebie i uwierzyły w swoje moce, które znajdują się gdzieś pod pokładami strachu i niewiary.

Cud narodzin

29 lipca 2020

Copyright 2020 // Proudly created by @aniaberg.pl